Województwo warmińsko-mazurskie staje się powoli biogazowym zagłębiem polski. Biogazownia w Giżach już produkuje prąd i ciepło, natomiast wstępne rozruchy trwają na bliźniaczej w Zajdach.

maj22

Obecnie w Polsce jest ponad 40 biogazowni rolniczych, z czego aż 8 znajduje się na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.

Niedawno uroczyście otwarto biogazownię w Giżach k. Olecka, której inwestorem jest ełcka firma Eco-Progres. Budowa biogazowni rolniczej pochłonęła prawie 30 mln zł z czego unijne dofinansowanie wyniosło I ok. 7 mln zł.

Biogazownia rolnicza w Giżach to instalacja o mocy 1,063 MWe i 1,104 MWt. Biogazownia produkuje energię elektryczną oraz cieplną z wykorzystaniem procesu fermentacji mezofilowe. Ok. 20% wyprodukowanej energii cieplnej wykorzystane jest do fermentacji kiszonki, pozostała część do suszenia drewna. Energię elektryczną kupuje Polska Grupa Energetyczna. Produktem końcowym jest tzw. poferment – nawóz wysokiej jakości.

Nowa biogazowania jest w stanie przetworzyć w ciągu doby 50 metrów sześciennych gnojowicy, 40 ton kukurydzy i 5 ton innych odpadów rolniczych, na przykład nawozu kurzego.

W biogazowni w Giżach zatrudnione są trzy osoby. Na jej potrzeby trzeba wyprodukować 14 tys. ton kiszonki kukurydzianej rocznie.

Dodatkową zaletą biogazowni w Giżach jest eliminacja odoru. Inwestorzy, którzy chcą budować biogazownie, napotykają zwykle opór lokalnych społeczności ze względu na strach przed smrodem. Odór gnojowicy i odchodów zwierzęcych może unosić się przez wiele dni, mogą też zawierać chorobotwórcze mikroorganizmy. W biogazowni, po podgrzaniu takiego surowca, większość mikroorganizmów ginie, po obróbce znika też fetor.
gramwzielone.pl